niedziela, 28 września 2014

Wyjątkowy numer FANBOOKa - nr 4(5).

Cóż to ten Fanbook? Pewnie niewielu z Was zadaje sobie to pytanie, bo przecież od wydania pierwszego numeru minęło już dużo czasu. Gdyby jednak ktoś jakimś cudem się uchował, i nie wiedział 'o czym ona gada': Fanbook to dwumiesięcznik dla ludzi czytających, kochających czytać lub lubiących czytać książki.

Numer Fanbooka, który jest tematem niniejszej notki, jest... myślę, że można już użyć określenia 'nieco przestarzały'. Dlaczego? Why? Bo to numer na sierpień-wrzesień, a wrzesień już się kończy. Ten post miał się pojawić tak z 3 tygodnie temu, ale brak czasu... Właśnie! Mam o czy pisać, ale nie mam kiedy. Do napisania 5 zaległych recenzji, dwie nominacje... Ale o czym to ja...? Aha! Muszę napisać o tym numerze. Dlaczego, dowiecie się potem. ;)

Zaczynają od rzeczy najprzyjemniejszych - Fanbook ogłosił konkurs, na najlepszą recenzję powieści dla kobiet. Nie martwcie się, jeśli jeszcze nie zdążyliście napisać - czas do końca września.

Plebiscyt na ULUBIONĄ i najbardziej NIELUBIANĄ powieść literacką, został już raczej zamknięty, bo pierwsze 100 osób raczej wysłało swoje zgłoszenia. Jednak - mam nadzieję - będzie kolejny. Pierwszy (którego rozwiązanie znajduje się na stronach 30-35) miał na celu wyłonienie NAJLEPSZYCH i NAJGORSZYCH lektur szkolnych. Wzięłam w nim udział i jak się okazało, redakcja wykorzystała oba moje głosy. (I nie, nie dlatego ten numer jest wyjątkowy.) Kto zgadnie na jakie książki głosowałam? :D

Zdecydowanie moim faworytem jest artykuł 'JĘZYK Obcy POLSKI" i znajdujące się pod nim 7 powodów, dla których warto czytać lektury szkolne. Przykładowo powód 4: "(...) poszerza się zasób słownictwa i zamiast 'spadaj' można powiedzieć 'napawasz mnie abominacją' - wrażenie jest bezcenne." Tsaa... Rzeczywiście bezcenne. Próbowałam. Mina koleżanki - genialna. Do teraz żałuję, że nie uwieczniłam jej na zdjęciu...

Oprócz tego w numerze sierpniowo-wrześniowym znajdziemy wywiady. Różne - dla każdego znajdzie się coś dobrego. Między innymi Jan Nowicki, Elżbieta Cherezińska, Sarah Lotz(!) oraz Maja Lidia Kossakowska odpowiedzieli na pytania i odsłonili przed nami cząstkę swego świata.

W rubryce 'Młodzi recenzują' znalazła się moja recenzja "Wybranych" - w skróconej wersji. Teraz
nie mogę pojąć, jak ja mogłam tam wysłać coś takiego... No, nieważne. Dla zainteresowanych recenzja TUTAJ. (Nie, nie dlatego jest to wyjątkowy numer Fanbooka.)

Powiecie: "to dlaczego jest?". Okej, nie będę trzymać was w niepewności. Dlatego, że moja recenzja "Kamieni na szaniec" wygrała konkurs na najlepszą recenzję książki z historią Polski w tle. Nie możecie sobie nawet w połowie wyobrazić tego, jak się cieszę! Przecież tyle bardziej doświadczonych w pisaniu osób próbowało, a tu udało się mnie, nowicjuszce! Musiałam się wam pochwalić. :) I oczywiście gratuluję pozostałym nagrodzonym - recenzje podpisane są nazwiskiem, nie psudonimem, więc nie wiem komu z blogerów się udało. Bądźcie tak mili i dajcie znać w komentarzu. Chciałabym wam 'osobiście' pogratulować.

23 komentarze:

  1. Gratulacje! Kto powiedział, że nowicjusz musi być gorszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nikt. Ale przecież praktyka czyni mistrza ;)

      Usuń
  2. Gratuluję wygranej! Sama wzięłam udział w konkursie na najlepszą recenzję powieści dla kobiet więc mam nadzieję, że uda mi się wygrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Też piszę na konkurs na najlepszą recenzję powieści dla kobiet, trzeba próbować, a nóż się uda. I powodzenia :)

      Usuń
  3. Gratuluję wygranej! Mnie ten numer nie przypadł tak bardzo do gustu, jak poprzednie... ale to głównie przez tematykę historyczną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się właśnie przez tę tematykę historyczną podobał. Ale ja w ogóle nie jestem zbyt wymagająca, jeśli o książki - i związane z tym sprawy - chodzi.

      Usuń
  4. Ojejku! To niesamowite wyróżnienie!
    Gratuluję!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wygranej! Dwa pierwsze numery tego magazynu mam, ale jakoś nie czuje potrzeby sięgać po następne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwa ostatnie i nawet mi się spodobał. Zawsze się coś innego poczyta niż książki ;)

      Usuń
  6. Witajnw klubie. Moja recenzja też wygrała. Recenzja książki Stanisława Srokowskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... No to gratulacje ;) Próbujesz też w aktualnym konkursie?

      Usuń
  7. Gratuluję:) Szukam i szukam tej gazetki i znaleźć nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  8. GRATKI GRATKI GRATKI!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze w rękach ani jednego numeru tego czasopisma. Może kiedyś uda mi się go zakupić ;)
    Serdecznie gratuluję wygranej!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wygranej. ;)
    Jeszcze nie miałam kontaktu z tą gazetą, ale zamierzam się z nią zapoznać w Empiku. O ile w moim będzie, bo to chyba najmniejszy Empik w całej Polsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy będzie, chyba nie zależy od wielkości Empiku. Mój nie jest aż taki wielki, a Fanbook jest, a jak kiedyś byłam w innym - dużym nie było. 3 wielkie stoiska gazet, a akurat tej nie było... :/

      Usuń
  11. Gratuluję! :(
    Szczerze mówiąc kupiłam tylko pierwszy numer tej gazety i zniechęcił mnie małym profesjonalizmem, ale chyba jednak przyszedł czas na ponowny zakup! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście buźka miała być uśmiechnięta, a nie ponura i negatywna :)

      Usuń
  12. Jeju gratulacje! Numer widziałam i nawet miałam kupić, ale jakoś... czy ja wiem? Coś mi w nim nie przypadło do gustu, teraz już nawet nie wiem co. :D Ale chodzi za mną kupno tego czasopisma, więc może październikowo-listopadowe wydanie sobie nabędę. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten historyczny temat większości tego numeru mi niezbyt do gustu przypadł. Lubię historię, ale trochę inne jej aspekty, a z tych tematów, co się pojawiły - raz na jakiś czas coś lubię przeczytać, a nie naraz całą falę. Ale wywiady mi się za to już bardzo podobały.

    Też się zastanawiam nad podsumowaniem tego numeru na blogu. Czekam tylko, aż mnie trochę przeziębienie odpuści, żebym bardziej składnie pisała.

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Jesteś - zostaw po sobie ślad. Każdy komentarz to motywacja, aby dalej pisać i komentować wasze blogi. Piszesz jako anonim? Podpisz się. Z chęcią odwiedzę Twojego bloga, ale nie musisz zostawiać linków - trafię tam sama. ;)