Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: ,,Julia. Trzy tajemnice"
Tytuł oryginalny" ,,Unite Me"
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte/Moondrive
Seria: Dotyk Julii 2,5#
Data wydania: 22 września 2014
Liczba stron: 199
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantasy, dystopia, antyutopia
Moja ocena: 4/10
Książki można, wielce uogólniając, podzielić na dwie kategorie: pojedyncze i serie. Skupiając się na tych drugich, ostatnio popularnym dodatkiem stały się nowelki - cieniutkie książeczki. Dodatek do Selekcji, Niezgodnej, Dotyku Julii... I to właśnie po ten ostatni odważyłam się sięgnąć.
Cieniutka, bo zawierająca niecałe 200 stron lektura, podzielona jest na trzy części - pierwsza, to Destroy Me. Autorka opisała w niej wydarzenia, które miały miejsce pomiędzy pierwszą a drugą częścią serii. I to z perspektywy nie byle jakiego bohatera, bo Warnera. Druga - Facture Me, historia, która wydarzyła przed finałową częścią sagi. Tym razem opowiada ją rywal Warnera - Adam. Trzecia część, to natomiast Dziennik Julii. Specjalny, specjalny dodatek, dla najlepszych fanów Julii.
Pierwsze dwie opowieści nie wywarła na mnie zbyt dobrego wrażenia. Może to wina tego, że nie zapoznałam się wcześniej z Julkową trylogią, sięgnęłam po coś przeznaczonego tylko dla wtajemniczonych. Opisywane wydarzenia wzięły się dla mnie nagle, jak z kosmosu. Może i odkrywały inną stronę charakteru głównych męskich postaci, ukazywały je w innym świetle i pozwoliły wnikną w głąb umysłu, ale według mnie, autorka mogła bardziej się wysilić.
Dziennik Julii, ku mojemu zaskoczeniu, stał się muzyką dla moich uszu. Dziewczyna opisała w nim emocje, które kłębiły się w jej głowie podczas 264 spędzonych w czterech ścianach w szpitalu psychiatrycznym. Bo jak może czuć się nastolatka porzucona przez rodzinę, nikomu niepotrzebna? Kilkanaście stron przepełnionych emocjami zapisków, które pozostawiły mnie w wielką huśtawką nastrojów.
Czy to już się stało?
Po czym to poznam?"
Julia. Trzy tajemnice to z pewnością nie lada gratka dla fanów serii Tahereh Mafi, jednak osobom, które jeszcze nie przeczytały serii radzę: powiedzcie ,,Nie!" tej książce przed zapoznanie się z całością. Sama żałuję, że tak nie zrobiłam. Mimo, iż ta cienka powiastka nie zrobiła na mnie zbyt dobrego wrażenia, planuję zapoznać się z trylogią. Ciekawy sposób pisania autorki dodatkowo przemawia, by uczynić to w najbliższym czasie.
Tytuł: ,,Julia. Trzy tajemnice"
Tytuł oryginalny" ,,Unite Me"
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte/Moondrive
Seria: Dotyk Julii 2,5#
Data wydania: 22 września 2014
Liczba stron: 199
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantasy, dystopia, antyutopia
Moja ocena: 4/10
Książki można, wielce uogólniając, podzielić na dwie kategorie: pojedyncze i serie. Skupiając się na tych drugich, ostatnio popularnym dodatkiem stały się nowelki - cieniutkie książeczki. Dodatek do Selekcji, Niezgodnej, Dotyku Julii... I to właśnie po ten ostatni odważyłam się sięgnąć.
Cieniutka, bo zawierająca niecałe 200 stron lektura, podzielona jest na trzy części - pierwsza, to Destroy Me. Autorka opisała w niej wydarzenia, które miały miejsce pomiędzy pierwszą a drugą częścią serii. I to z perspektywy nie byle jakiego bohatera, bo Warnera. Druga - Facture Me, historia, która wydarzyła przed finałową częścią sagi. Tym razem opowiada ją rywal Warnera - Adam. Trzecia część, to natomiast Dziennik Julii. Specjalny, specjalny dodatek, dla najlepszych fanów Julii.
Pierwsze dwie opowieści nie wywarła na mnie zbyt dobrego wrażenia. Może to wina tego, że nie zapoznałam się wcześniej z Julkową trylogią, sięgnęłam po coś przeznaczonego tylko dla wtajemniczonych. Opisywane wydarzenia wzięły się dla mnie nagle, jak z kosmosu. Może i odkrywały inną stronę charakteru głównych męskich postaci, ukazywały je w innym świetle i pozwoliły wnikną w głąb umysłu, ale według mnie, autorka mogła bardziej się wysilić.
Dziennik Julii, ku mojemu zaskoczeniu, stał się muzyką dla moich uszu. Dziewczyna opisała w nim emocje, które kłębiły się w jej głowie podczas 264 spędzonych w czterech ścianach w szpitalu psychiatrycznym. Bo jak może czuć się nastolatka porzucona przez rodzinę, nikomu niepotrzebna? Kilkanaście stron przepełnionych emocjami zapisków, które pozostawiły mnie w wielką huśtawką nastrojów.
,,Czy już zwariowałam?
Julia. Trzy tajemnice to z pewnością nie lada gratka dla fanów serii Tahereh Mafi, jednak osobom, które jeszcze nie przeczytały serii radzę: powiedzcie ,,Nie!" tej książce przed zapoznanie się z całością. Sama żałuję, że tak nie zrobiłam. Mimo, iż ta cienka powiastka nie zrobiła na mnie zbyt dobrego wrażenia, planuję zapoznać się z trylogią. Ciekawy sposób pisania autorki dodatkowo przemawia, by uczynić to w najbliższym czasie.





